Nie warto zwlekać z ubezpieczeniem mieszkania. Po powodziach jakie spotkały nasz kraj w bieżącym roku wiele osób zamierzało zakupić polisy zabezpieczające od powodzi w momencie, kiedy portale internetowe informowały już o zagrożeniu i pojawiających się zniszczeniach. Próby zakupu ubezpieczeń były bezsensowne, ponieważ towarzystwa ubezpieczeniowe chronią się przed tego typu „wyłudzeniami”.
W czasie kiedy z radia dochodziły do nas informacje na temat powodzi spróbowałem jako nieprawdziwy klient zabezpieczyć swój dom. Niestety bez różnicy z jaką firmą nawiązywałem kontakt, wszędzie zgodnie informowali mnie że to niemożliwe. Firmy zatrzymywały akceptowanie polis majątkowych lub też narzucały 30-dniową karencje na oferowane umowy ubezpieczeniowe, co zabezpieczało je przed wyłudzeniem znacznych kwot.
Do tej pory szacuje się, że towarzystwa ubezpieczeniowe wypłaciły z tytułu ubezpieczeń nawet 1,3 mld zł. W przypadku, gdyby zostali przyjęci nowi klienci kwota ta z pewnością silnie by podskoczyła. Firmy kwotę opłacanej składki wyliczają zgodnie z normami, które posiadają na przykład współczynnik zagrożenia jakie związane jest z miejscem postawienia domu. Pewne więc jest, że jeśli nasz dom leży w rejonie zalewowym, wówczas nasza składka będzie większa.
Towarzystwa ubezpieczeniowe troszcząc się o swój interes i finanse, każdorazowo w razie wzrostu zagrożenia katastrofą, bądź zaraz po jej pojawieniu się, dostosowują warunki ubezpieczenia domu. Nie należy zatem zwlekać z wykupieniem polisy do chwili, aż niebezpieczeństwo będzie pewne. Jak zauważamy na przykładzie znacznej części społeczeństwa, w pewnej chwili może być już zbyt późno. Smuci fakt, że mimo iż wydatek rzędu 400 PLN rocznie może uratować nasz dobytek, mało kto (nawet Ci mocno narażeni) decydują się na kupno.
Towarzystwa ubezpieczeniowe wyliczając opłatę biorą pod uwagę wiele czynników, przez co możemy liczyć na upusty. Zazwyczaj możemy zaoszczędzić blisko kilkanaście procent, w zależności od umiejscowienia budynku (np. czy leży na terenie zalewowym lub na wzniesieniu), od czasu jaki prowadzimy współpracę z daną firmą, lub na jaki czas zawieramy nasza umowę. Bardzo często towarzystwa ubezpieczeniowe wprowadzają swoje dodatkowe promocje.
Zaostrzenia tyczące się podpisywania umów w trakcie kataklizmu nie tyczy się osób, które swoje kończące się ubezpieczenie zamierzają przedłużyć. Bez kłopotów nawiążą oni kontakt się oni z agentem ubezpieczeniowym i kontynuują oni swoją dotychczasową polisę. Pamiętajmy aby jak najszybciej zabezpieczyć się przed zagrożeniami, ponieważ polisy ubezpieczeniowe mają chronić przed przyszłymi i nagłymi zdarzeniami.